Dziś trochę o wydawałoby się najbardziej oczywistym temacie – jak bawić się z maluchami⛹️‍♀️🤹

Zabawa to jedna z najbardziej podstawowych aktywności dziecka – małego odkrywcy świata. By taka była, dziecko musi mieć poczucie autonomii, a jednocześnie inspiracji, kontaktu, nie zaś pouczania.

Jak pokazywać mu świat nie przyjmując jednocześnie postawy, mentora, zgodnie z zasadą „ja będę robił, a ty się tylko przyglądaj”?Może być to szczególnie trudne, gdy mamy do czynienia z dzieckiem nadpobudliwym, chaotycznym, nie umiejącym sobie zorganizować aktywności, szybko przerzucającym uwagę z przedmiotu na przedmiot. A przecież tak właśnie funkcjonuje większość dzieci uszkodzonych alkoholem (tu znów sygnalizuję problem, o którym porozmawiamy w następnym odcinku, naszych spotkań).

Myślę, że najpierw musimy zadbać o dostarczenie w przypadku maluszków różnych materiałów do zabawy, takich, które daje się poznawać wielozmysłowo, a jednocześnie takich, które nie są ustrukturyzowane,, dających wiele możliwości poznania. Mogą to być różne materiały dostępne w domu ( kasze, ziarna, kisiel, woda, szmatki, folia itp. różnego rodzaju pokarmy, zioła, ale i dźwięki). Dają one doświadczenia wszystkim zmysłom. Pozwalają dziecku zbierać doświadczenia i budować wiedzę o świecie. Mogą to być też zabawki wielofakturowe, pozwalające dostrzec efekt po jednym ruchu.

Starszym dzieciom, poza zabawkami tematycznymi, konstrukcyjnymi, książeczkami, dostarczajmy też np. możliwość zabawy klockami. Jest to okazja do uczenia się min.kreatywności.A teraz o sposobie zabawy. Myślę, że najlepiej i najbardziej naturalnie uczą się dzieci naśladując dorosłych, ważnych dla niego. Dlatego raczej bawmy się z dzieckiem tym co byśmy chcieli, by go zainteresowało, ale nie oczekujmy, że będzie to robić dobrze, nie wydawajmy poleceń, po prostu bawmy się wspólnie. Na tym etapie dobrze jest naśladować dzieci w ich zabawie, działaniu. Możemy odtwarzać to, co robi nasze dziecko, powtarzać po nim zabawę, nawet najprostszą. Np. dziecko nakłada pudełko na głowę (“to moja czapka”) i my nakładamy pudełko na głowę (“też mam taką fajną czapkę”). Dajemy mu wtedy informację, że to co robi jest słuszne, a my akceptujemy jego odkrycia i sprawia nam to radość.

W przypadku zabaw tematycznych, starszego dziecka, najpierw pozwólmy mu uczestniczyć w zajęciach domowych, czy w takich które są np. naszym hobby(co rozumiem, że może być trudne). Dziecko uczestniczy więc we wspólnym gotowaniu, sprzątaniu, wyjmowaniu ubrań z pralki, układaniu ubrań w szafie, pracach w ogródku itp. Takie zabawy tworzą bazę do późniejszych zabaw “na niby”. Na tym etapie rozwoju dziecka bardzo ważne jest pozwolenie mu na “bycie kierownikiem i kreatorem zabawy”, podążajmy za jego fantazją, pozwalajmy mu na twórczość na własne pomysły. Wyrażajmy swój zachwyt, dzielmy się uczuciami, które towarzyszą nam podczas tak wspólnie spędzonego czasu.To może być i niezwykle inspirujące, ale i pozwoli nam poznać dziecko.Na przykład gdy chodzi już do przedszkola i nie zawsze umie nam o nim opowiedzieć. z jego zabawy możemy się dowiedzieć ,co przeżywa, co dzieje się w miejscu gdzie spędza tak dużo czasu. Dotyczy to nie tylko w co i jak się bawi zabawkami, ale i opowieści, bajek , które samo tworzy, sposobu opowiadania książek itp.

Na koniec dwa przykłady twórczości dziecka, z moich wspomnień. Bajkę o czerwonym kapturku, mój adoptowany synek opowiadał tak: Czerwony kapturek, chłopczyk, poszedł do lasu, zjadł go wilk, trzymał w brzuchu długo, aż przyszli rodzice i go uwolnili.Kiedyś bawił się z tatę w konia, oczywiście koniem był tata. W pewnym momencie zmęczony koń padł, synek pobiegł do klocków i zaczął coś budować. Pytany co buduje, odpowiedział, że fabrykę “mokunu”. Spytany co to “mokun” odpowiedział – „nie wiesz? to ożywia konie”. Po czym dał „mokuna” trochę “koniowi”, który chcąc nie chcąc musiał znów go wozić.

Cudne, prawda? Pozwólmy się zatem “żywić mokunami”… 🙂🙃🙂

Mirka

Facebook